Uwaga! Obalanie mitów nabrało nowego znaczenia. Dlaczego? Spytaj Garstki. Tomasza Garstki. Autora imponującej publikacji pt. „Psychopedagogiczne mity. Jak zachować naukowy sceptycyzm w edukacji i wychowaniu?”. Albo najpierw przeczytaj ten tekst. Następnie sięgnij po książkę. A później porozmawiajmy, bo po lekturze tej pozycji w Twojej głowie rozpocznie się starcie dziesiątek znaków zapytania i wykrzykników. Oraz: tak, tę książkę powinien przeczytać każdy pedagog, nauczyciel, psycholog, rodzic i uczeń w naszym kraju. Go for it!

 

Pierwszy Sceptyk RP

Bez cienia przesady. Garstka sam w tej kwestii jasno stwierdza, że „sceptycy często nie są popularni, ale mogą dochodzić do najbardziej przekonujących konkluzji”. I w pełni się z tym zgadzamy. We wstępie do książki czytamy:

„Książka ta pamiętnikiem nie jest, ale celowo umieściłem w niej odwołania do własnej historii zawodowej (dotyczące nie tylko psychoanalizy). Po co? By na przykładzie pokazać podatność na przyjmowanie pseudonaukowych koncepcji i wiarę w „złote środki” i „cudowne metody”. Podatność, która może dotyczyć każdej osoby. Nie tylko rodziców dzieci, którzy chcą tego, co najlepsze dla swoich pociech, ale także praktyków, którzy identyfikowani jako autorytety, oferują pomoc młodym ludziom i ich rodzicom. W książce wyjaśniam, odkryte w badaniach naukowych, psychologiczne mechanizmy, które tę podatność wywołują. Mam nadzieję, że książka ta obudzi czujność Czytelników wobec oferowanej pseudonauki, uruchomi krytyczne myślenie, przyczyni się do popularyzacji wiedzy naukowej (zaniedbywanej działki w działalności naukowców). To zaś, taką mam nadzieję, wpłynie na zwiększenie efektywności pracy nauczycieli oraz pedagogów i psychologów, pracujących w szkołach i poradniach; studentów ochroni przed angażowaniem swojego czasu, pieniędzy i wiary w pseudonaukowe koncepcje i reklamowane treningi w metodach pracy bez dowiedzionej efektywności; a rodzicom uczniów oszczędzi wydatków, czasu i bólu zawiedzionych nadziei z powodu inwestowania w nieefektywne formy pomocy dzieciom z trudnościami w uczeniu, problemami emocjonalnymi lub pomoże w udzieleniu wsparcia w rozwijaniu talentów”.

Podejmiesz wyzwanie i rozwiniesz pojęcie „wiedzy edukacyjnej”? Czym jest? Co się z nią dzieje? I w końcu: czy słusznie, że istnieje? Czy w ogóle istnieje? Garstka stawia sprawę jasno i wnioskując po jego ironizowaniu, uważa, że współczesna oświata kładzie się cieniem na wiedzy, promując tę, która często mija się z rzeczywistością. I tylko krytyczne myślenie, które wymaga ogromnego wysiłku, jest w stanie doprowadzić do sytuacji, kiedy możliwe będzie odróżnienie nauki od pseudonauki. 

Mitologia psychopedagogiczna wg Garstki

Nie ulega wątpliwości fakt, iż Tomasz Garstka zdecydowanie obala funkcjonujące mity i działa przeciwko ich bezmyślnemu powielaniu. Bierze na warsztat m.in.:

  • mit 7% – 38% – 55% – mowa o błędnie rozumianej „regule Mehrabiana” i bezkrytycznym przyjmowaniu zasłyszanej wiedzy,
  • kinezjologię edukacyjną – neguje pogląd Dennisona, jakoby proponowane przez niego ćwiczenia ruchowe wpływały na efekty uczenia się i procesy zachodzące w mózgu,
  • NLP, czyli programowanie neurolingwistyczne – twierdzi, że NLP przejmuje terminologię i zmienia jej znaczenie,
  • integrację sensoryczną – brak metodologii = brak możliwości udowodnienia efektywności SI,
  • stożek Dale’a – hamowanie procesu generalizacji wiedzy,
  • style uczenia się – w rzeczywistości nic więcej ponad preferencję,
  • chwalenie – mało efektywne, informacja zwrotna jako bodziec do poprawy,
  • mowę ciało jako dowód w sprawie o kłamstwo – sugerowanie się przez nauczycieli sygnałami mowy ciała jako oznakami okłamywania wśród uczniów jest wysoce niebezpieczne, szkoła to nie instytucja śledcza,
  • szamanizm w terapii rodzinnej oraz debriefing w PTSD – przeciwieństwo skutecznej i rzeczywiście pomocnej interwencji,
  • psychoanalizę w edukacji, czyli poszturchiwanie Freuda – nienaukowe podstawy i chwiejna konstrukcja koncepcji.

My z kolei większość z tych mitów weźmiemy na warsztat w celu napisania odrębnych artykułów, bo zakres każdego z nich jest szeroki jak Wisła. 

Nienaukowa książka o nauce

Stanowczość przekazu „Psychopedagogicznych mitów…” jest jedną z tych rzeczy, na którą każdy wytrawny czytelnik zwróci uwagę. Styl autora, porządek tematyczny i absolutna bezkompromisowość w połączeniu z drogą nie na skróty to coś, co u Garstki cenimy najbardziej. Sam we wprowadzeniu do książki stwierdził, że jego głównym celem jest popularyzowanie wiedzy naukowej i wskazanie różnic w popularyzacji typu „podrzędne czasopismo, które próbuje być naukowym”. Co więcej, podkreśla, że jego publikacja, mimo zdecydowanie naukowego charakteru, naukową pozycją nie jest. 

Książka została podzielona na 4 części:

  1. Trzy rozdziały wprowadzające w świat psychopedagogiki, krytycznego myślenia oraz mechanizmów, które sprawiają, że jesteśmy podatni na wpływy z zewnątrz oraz ufni, bez pytania o dowody.
  2. Cztery rozdziały bezpośrednio odwołujące się do trendu neuronauki lub neurologii jako potwierdzenia efektywności tez/koncepcji.
  3. Pięć rozdziałów poświęconych obalaniu mitów związanych z nauczaniem i uczeniem się; wskazanie braku potwierdzenia efektywności.
  4. Sześć rozdziałów mocno zdywersyfikowanych – autor podejmuje temat kontrowersji w obszarze koncepcji i praktyk wychowania, interwencji psychologicznej, terapii.

Lektura jest pełna cytatów, odniesień, przypisów, dygresji, opinii, faktów, krytyki, pytań i odpowiedzi. Pozwala na weryfikację naukowości powielanych schematów działań / założeń we współczesnej oświacie, które, jak sami się przekonacie, obecne są w każdej szkole, w każdej klasie.

Przeczytanie tej książki może być pierwszym krokiem ku zmianom na lepsze. Inspiracją do rewolucji w edukacji i postrzeganiu nauczania jako… nauki. Opartej na dowodach rzetelnej wiedzy nie z salonu prasowego. Jeśli jesteś psychologiem, pedagogiem dydaktykiem, rodzicem lub uczniem, musisz przeczytać tę książkę.

Autorzy: Patrycja Sikora i Dariusz Chrapek